Widać, że to debiut i zawiera błędy debiutanta, a ja nadal nie wiem, w jakich realiach w głowie osadzić sobie tę książkę w nurcie szpiegowskim. Fantastyka tutaj jest, ale pojawia się później. Humor (zwłaszcza w postaci nazwisk) mi nie podpasował, natomiast same postacie są niezłe i "żyją". Ogólnie taki miszmasz, który chyba ma bardziej przygotować bazę na kolejne dwie części. Wyszło tak sobie, ale nie skreślam.
Pełna opinia: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/sajmarskie-bajania/opinia/85210372
@ksiazki #książki #czytam #FediKsiążki #książkodon #bookstodon #Readlist2024PL #przeczytane
@SceNtriC @ksiazki Początek, to straszny gniot językowy. W dalszej części też spotyka się jakieś ciekawe słówka. Gdzieś coś autorowi dzwoni, ale nie bardzo kojarzy w którym kościele, jednak jest już lepiej.
Książka jak to standardowo bywa, nie przeszła żadnej korekcji językowej, niemniej autor ma spore zadatki na dobrego pisarza, bo umie opowiadać historię i nawet te błędy i wtopy, jak dla mnie nie skreślają książki, a to już jest niezłe osiągnięcie.