Już wiem, gdzie należy pracować i co jest zdrowe.

Przez 10 lat pracowałam na uniwersytecie, odeszłam miesiąc temu. Nikt nawet nie zareagował na to, że odchodzę. Poza jakimś zdawkowym "to powodzenia" - zero reakcji. Po DEKADZIE.
Przez ostatnie półtora roku natomiast pracowałam również na pół etatu w mikro firmie, na stanowisku, na którym zaczynałam od zera i wszystkiego mnie uczyli.
Jutro jest ostatni dzień, więc dzisiaj zorganizowali mi "imprezę pożegnalną" (online, bo jesteśmy obecnie w pięciu różnych krajach), na której po kolei wyrazili swoją sympatię do mnie, troskę i życzenia powodzenia. Szefowa przez dwie minuty opowiadała, jak fantastycznie jej się ze mną pracowało i jak dobrze mnie postrzega. Chciało mi się płakać.
A potem pocztą kwiatową przyszedł bukiet z karteczką z podziękowaniami.

I takiego środowiska życzę wszystkim. Takich ludzi. Bo co się zmieniło? Nic poza otoczeniem.

Mam taką nietypową sprawę: czy ktoś:
1) używa Steama do gier
2) chce dostać nań klucz do Warhammer: End Times - Vermintide?
Rzecz w tym, że dostałam klucz od szanowanego sklepu (legitne wszystko!), ale ja już Vermintide'a przeszłam. Gra jest świetna, szczególnie w grupie, ale na mojego posta na Steamie nikt nie zareagował. Może za stara (2015)?
W każdym razie jeśli ktoś ma ochotę pograć, to niech da znać, chętnie przekażę klucz.
Trailer:
youtube.com/watch?v=KxTaQmhztV

@teetotaller ostatnio dość ciężko zachorował mój bliski znajomy. Zaraził on swojego wujka, który tydzień temu zmarł na COVID.
Także ten, prosiłbym żebyśmy jednak chodzili na kwarantanny, gdy jest to wskazane i nie zarażali innych, bo nawet jak nam się nic nie stanie, to możemy wykończyć innych

A jeśli ktoś lubi podcasty mądrych ludzi stworzone do myślenia, to polecam nowy podcast koleżanki. Szacun.
youtube.com/watch?v=5E_1BgWkZA

Ostatnio mniej więcej w tym samym czasie rozmawiałam z dwiema osobami.
Pierwsza z nich powiedziała "okazało się, że kolega z wycieczki ma covid, więc robimy sobie kwarantannę na wszelki wypadek".
Druga natomiast: "Trzy osoby z mojego pokoju w pracy są chore, dwie mają covid. Boli mnie gardło, ale testu nie chcę robić, bo znowu wyślą mnie na kwarantannę".
Ech.

Gadałam dziś długo z koleżanką z Rosji. Opowiadała mi, jak jej partner bardzo chciał pomóc UA, więc parę dni temu gdzieś cichaczem skądś dorwał namiary na jakąś laskę, która ponoć zbierała dary, żeby zawieźć (pomoc materialna). Z duszami na ramieniu wieźli te dary pod wskazany adres, do końca nie będąc pewnymi, czy nie będzie tam na nich czekała policja.
Nie mogą pomagać jawnie, bo trafiliby za kratki. Nie mogą o tym nawet mówić.
Ciężkie czasy, ludzie...

Czy ktoś zna jakąś fundację/organizację, która pomaga w pokryciu kosztów osiedlania uchodźców tu na miejscu? Dowiedziałam się, że miasto nie partycypuje w kosztach (chodzi mi o czynsz), jeśli mieszkanie należy do prywatnej osoby, a sama nie utrzymam drugiego mieszkania z potrzebującymi pomocy ludźmi.
Dajcie znać, jeśli macie jakieś rozwiązania/sugestie. Od razu zaznaczę tylko, że zrzutki typu siepomaga nie wchodzą w grę, bo to ludziom może się odwidzieć w dowolnym momencie i będzie klops.

Wiecie, czego jeszcze nie cierpię w szukaniu roboty? Pytań o oczekiwania finansowe. Strachu, że powiem za dużo i jeszcze większego strachu, że powiem za mało. Świadomości, że jeśli na dane stanowisko przygotowali sobie X, a ja poproszę o 3/4 X, to dostanę tyle, o ile poprosiłam, a nie ile mogli dać.
W ogóle rynek pracy jest do kitu, zarobki są do kitu i ja nie wiem, jak ludzie się utrzymują. Autentycznie nie wiem, jak ktokolwiek z tych typowych zarobków utrzymuje domy, rodziny, dzieci.
Edit: mogłabym równie dobrze powiedzieć, że to ceny są kosmiczne, a nie zarobki niskie. No ale nie jesteśmy sami na globie, nasze ceny w dużej mierze dyktowane są różnymi zagranicznymi zjawiskami. Zatem nasze zarobki.

Rosjan też mi żal. Tych zwykłych, pokojowych ludzi, którzy po prostu chcą żyć, pracować i móc kupić jedzenie.

A creative approach to #statistics as seen in a presentation of KRIBRUM (КРИБРУМ), a Russian IT company that calls for increased state-wide Internet #censorship in #Russia. Just look at the charts:

First one, showing a slightly increasing linear trend (blue) has been matched to an exponential, skyrocketing trend (red). The chart shows an example of “harmful content”, being “LGBT and propaganda of new genders.
Second one is even more fun, as another even less increasing, linear trend, with a clear decrease last year, has been again matched against an exponential increasing trend. This one shows another “harmful content”, this time “radical feminism”.

Slides via @RinonNinqueon

Show older
101010.pl

The social network of the future: No ads, no corporate surveillance, ethical design, and decentralization! Own your data with Mastodon!