2 lata temu pokazałem Wam wraz z Tomasz Agenckim, gdzie rosną dyrektywy. Teraz zobaczcie, gdzie płaczą ustawy, gdzie więdnie prawo i sprawiedliwość i gdzie zasypia rozum. Zobaczcie Sejm od środka.

Drugi po Gdańsku przedpremierowy pokaz filmu „Podnieś rękę, naciśnij przycisk” — w Krakowie 2 sierpnia o 19:00 w Klubie pod Jaszczurami.

Gawarantowane tzw. mieszane odczucia — komedia z gatunku „śmiech przez łzy”.

Wydarzenie na FB:
facebook.com/events/8765920465

Oh, i co do tego przykładu z obozem całkowicie się zgodzę z tobą i było to też to, co pośrednio chciałem pokazać (i być może się mi nie udało) - że etyka pracy nie jest (w większości) związana wyłącznie z samą pracą ale też sposobem w jaki ją się wykonuję.
Moje sugestie o zmianie pracy jako wyborze zwyczajnie pochodziły z wcześniejszej dyskusji gdzie pojawiła się teoria, że być może osoby ją wykonujące nie miały innego wyboru.
Tak czy siak. Zgadzam się z sobą i dzięki za potraktowanie przykładu z dużą dozą dobrej woli, gdzie pewnie dużo ludzi obraziłoby się albo potraktowało to jako zaczepkę do kłótni.

Inna sprawa to to jak widzimy edukację. Mimo, że (nie)stety należę do nieco starszego pokolenia wydaje mi się, że jestem całkiem na bieżąco - przynajmniej z tym co się dzieje u nas w Polsce. I dużo, naprawdę dużo mam do zarzucenia ale nie posunąłbym się aż do tak drastycznego twierdzenia, że istnieje jakiś plan świadomej indoktrynacji, manipulacji realizowany (przynajmniej u nas). Z mojego punktu widzenia dzieje się coś przeciwnego, panuje coraz większy chaos, poprawne czy nie metody są coraz szybciej/częściej zmieniane, usuwane, zastępowane innymi, doraźnymi rozwiązaniami.
I jak dla mnie - bez większego celu, a często - wykazując się coraz większą głupotą. A jednocześnie wciąż tkwimy w 19 wiecznych schematach uczenia starej, dobrej polskiej szkoły gdzie liczy się wykuć, zdać, zapomnieć i powiedzieć to zgodniem z tym czego nauczyciel wymaga (a teraz klucz odpowiedzi na maturze). Więc o ile zgoda, że szkoła nie uczy poddawania rzeczy pod wątpliwość, dyskusji, nie wpaja dociekliwości - ale nie jest to jakoś specjalnie wynik zamierzonego działania ile po prostu efekt wciąż obecnego "pruskiego" wychowania. Zmienia się to trochę oczywiście... ale zbyt wolno, zbyt opornie.

Ale tak. Podstawą tak czy siak byłoby pokazanie i uświadomienie sobie, że ma się wybór i duża część tego, co się z nami dzieje zależy od nas samych. I z drugiej strony też wpojenie pewnego minimum etycznego, niestety tego też trzeba uczyć.

101010.pl

The social network of the future: No ads, no corporate surveillance, ethical design, and decentralization! Own your data with Mastodon!