@didleth @ftdl @icd @rysiek @mcgramat @avolha @arkd @kalisz79 @panoptykon @m0bi13Ale w jakim sensie zaproponować ? NGO'sy przecież nie będą rządowi prowadzić serwisów społecznościowych. Natomiast mogą im pokazać/potwierdzić, że te nie niekorporacyjne, zdecentralizowane platformy mogą w takim modelu (jako jednym z...) bardzo dobrze działać.
Wg mnie ludzie , nie tylko tam na górze, tkwią umysłowo w tym paradygmacie korpo-mediów z 3 powodów: 1. Bo im nie przeszkadza ten model w którym władza należy realnie do jakieś obcej wielkiej firmy. 2 Bo nie znają niczego innego. 3. jeśli znają to uważają, że to jeszcze zbyt marginalne żeby używać lub spróbować.
W przypadku kontaktu z instytucją publiczną (tu załóżmy że ministrem od cyfryzacji) p.1 jest najprostsze do przejścia bo wynika z argumentów prawnych: RODO itd. W zakresie p.2 bardzo dobrym argumentem w rozmowie będą przykłady, że inne rządy/instytucje UE już znają - a nasz kolejny rząd na szczęście nie będzie miał alergii na coś tylko z powodu że Niemcy albo UE to coś popierają.
Wg mnie najtrudniej argumentować w kwestii p.3 - bo uruchamianie (ze środków publicznych) jakiejś usługi na poziomie państwa dla aktualnie ~kilku/nastu tysięcy ludzi może wydawać się niepoważne komuś tam, kto w temacie nie siedzi i patrzy głównie na cyferki "a kto tego będzie używać?" albo "to jak kolejny szpital tymczasowy - koszt ~tysięcy dla jednego korzystającego". Nie mamy za sobą żadnych własnych cyferek , które można rzucić ministrowi/minstrze żeby uwierzyli w potencjał wzrostu.
Dlatego w tym punkcie, żeby nie wyjść na takiego filipa z konopii, to bezwzględnie
uważam, że potrzebujemy czegoś w rodzaju listu otwartego, który wyrazi oczekiwania "oddolnego cyfrowego społeczeństwa obywatelskiego" wobec władzy no i jakoś pozwoli się policzyć.Czyli taki list , którego sygnatariusze to będą zarówno wszystkie NGO'sy, które jakoś tam w temacie albo działają albo co co najmniej rozumieją temat, jak i możliwie najdłuższa lista zwykłych ludków czyli nas. Oczywiście (

) list zredagowany, przygotowany i wystawiony do podpisu wyłącznie przy użyciu
narzędzi i infrastruktury, których używania się sami domagamy,