Witaj fedi! Dzisiaj jest taki dzień, że pozwalam sobie na apel. Zróbcie dzisiaj coś dla cyfrowej dostępności. Coś małego, na przykład dodanie tekstu alternatywnego do grafiki. A może coś więcej, na przykład w aplikacji lub stronie internetowej. A może wpis o tym, jak można poprawić dostępność w konkretnym frameworku. Coś małego wykonane przez wielu i wiele robi się duże. A jak jeszcze napiszecie mi tutaj, co zrobiliście, to już w ogóle będzie super.
idpwd.org

@teetotaller O, zaktualizowało się.

Co do szybkości - nie wiem, nie wypowiadam się. Kiedyś liczyłem szybkość czytania, ale ddwno i nie pamiętam

@kmic Już dawno zauważyłem, że odświeżanie ocen w LC działa niedeterministycznie

Myślałem, że maksymalna ocena w lubimyczytać to 10 gwiazdek, ale jak widać dla Wojciecha Guni (Złe wszechświaty, wydawnictwo IX) nie mma nic rzeczy niemożliwych.

lubimyczytac.pl/ksiazka/495308

@siloam @mkljczk @xaphanpl Nie wiem jeszcze, w sumie nie pytałem, jak by to wyglądało przy większej liczbie zagnieżdżeń oraz na urządzeniach mobilnych.

Rant na temat Linuxa 

@kmic OpenSuse.

EDIT: A z pastą dobry trop, od dawna się zbieram do wymiany.

Rant na temat Linuxa 

Po prostu muszę z siebie wyrzucić frustrację.

Ostatnio Linuks coraz częściej mnie wkurza. Doprowadza do pasji. Wścierwia.

Przez jakiś czas było tak, że po każdej aktualizacji było coraz wygodniej i coraz lepiej. Na przykład - kiedyś walczyłem cały dzień, żeby zaczęła pracować drukarka; potem były jakieś autoskrypty, już nie pamiętam dokładnie, aż w końcu nadeszła chwila, że wystarczyło ściągnąć odpowiedni plik ze strony hp, zainstalować i działało. Potem jeszcze lepiej: wystarczyło ściągnąć odpowiedni pakiet (hplip) z repo i działało.

A dzisiaj znowu pół godziny walki, dlaczego ten program na moim drugim lapku odmówił działania. Reinstalacja ze strony kończy się błędem, bo instalator twiedzi, że brakuje pakietów, których część w systemie już jest, a części nie mam pojęcia skąd ściągnąć. Można zreinstalować pakiet z repo, jak najbardziej można, ale wtedy najnowsza wersja z repo wywala się radośnie przy uruchomieniu próbując zaimportować jakiś pakiet, którego wg googla na linuksie w ogóle python nie powinien importować.

Pewnie, gdybym poświęcił jeszcze z pół godziny, bym wszystko znalazł i doinstalował, ale szczerze - mam już dosyć. Podłączyłem drukarkę do laptopa syna z windowsami. I mieć dosyć ostatnio mam coraz częściej. Dość tego, że po aktualizacjach nagle przestaje coś działać. Albo, że na sieci coraz więcej porad jest "zainstaluj snapa" albo "flatpaka" i 600MB tylko po to, by zadziałał jakiś pakiecik. Kiedyś linuks mi się wieszał, gdy coś zepsułem, teraz - pada mi regularnie. Wczoraj zdechł w czasie oglądania filmu na youtube. Może wina sprzętu, możliwe. Ale przed wymianą laptopa, poprzedni wywalał się też dość regularnie, zdaje się, że kiedy btrfs przystępował do jakiegoś zadania, już nie pamiętam jakiego - po długiej konfiguracji btrfs częstotliwość wywaleń spadła z raz na tydzień do raz na miesiąc-dwa.

@nomadbynature Ale fajne :D W sumie można było się domyślać, że to może mieć coś wspólnego z robieniem wideo,

@nomadbynature Wygląda jak coś z serii "super proste tricki do ulepszenia życia" i zaraz się okaże, że to przyrząd do składania koszul przy pomocy wiatru.

@polamatysiak SF? To oczywiście musi być polskie :D Z najnowszych książka mojego znajomego, Romualda Pawlaka "Podarować niebo" (moja recenzja: radomirdarmila.pl/2020/11/03/r). tl;dr oldskulowa sf, zdobyła złote wyróżnienie w nagrodzie krytyków im Żuławskiego. Powieść innego mojego znajomego właśnie wyszła w postaci ebooka - operacja Casablanca Witolda Dworakowskiego. To jest coś kompletnie innego, strasznie zakręcona powieść, w stylu, który ja określam jako "tort ze śrubkami". Takie zdecydowanie mniej poważne, bardziej bezwstydnie popkulturowe SF. Naziści-zombie, nanotechnologie... Jedni takie coś kochają, inni nienawidzą. Jak ktoś nienawidzi anime, jawnie rozrywkowego i komiksowego stylu, może sobie pewnie darować.

Z klasyki: Huberath "Vatran Auraio". Moja żona nie zmogła, zanudziło ją, mi się podobało, chociaż akcji tam niewiele - to perypetie ziemskiej kolonii w ekstremalnie wrogim środowisku. Tacy "Chłopi" w kosmosie (moja recenzja: radomirdarmila.pl/2021/05/21/s)

Dystopie - no to trzeba sięgnąć do klasyki polskiej SF socjologicznej, Wada (z punktu widzenia pani poseł): większość autorów z prawej. Druga wada: lata 80te, 90te, więc mnóstwo pesymizmu i pewna staroświeckość stylu (w tym czasami sporo bezrefleksyjnego seksizmu lub czegoś, co dzisiaj za seksizm by uznano). Wnuk-Lipiński, Oramus, oczywiście absolutna klasyka: Zajdel (Paradyzja, Cała prawda o planecie Ksi).
I teraz uwaga, nie troluję: nieważne co by nie myśleć o Ziemkiewiczu jako publicyście i człowieku (odmawiam dyskusji nt, będę ignorował zaczepki), jako pisarz SF też napisał świetne dystopie, chociaż więcej w nich akcji i babrania się w pesymizmie, niż pogłębionej analizy systemów : polecam np "Wybrańcy bogów". Strasznie dołująca, dobrze napisana (jak dla mnie), chociaż bez nowatorstwa.

No, a w przyszłym roku będę mógł polecić swoją SF, chociaż nie dystopię :)

@mkljczk No tak, pan poseł Sośnierz zaszczytne drugie miejsce, a pani poseł Matysiak jak zwykle przedostatnia.

;)

Show older
101010.pl

The social network of the future: No ads, no corporate surveillance, ethical design, and decentralization! Own your data with Mastodon!