101010.pl is one of the many independent Mastodon servers you can use to participate in the fediverse.
101010.pl czyli najstarszy polski serwer Mastodon. Posiadamy wpisy do 2048 znaków.

Server stats:

582
active users

Radek Czajka

Czysty gaslighting.

Kupienie kartonikowego biletu nie jest „skomplikowane”. Rzekoma konieczność skanowania dwóch kodów QR w metrze to brednia. Osoby które już używają apek do kupowania biletów obecnie mogą łatwo korzystać z nich jadąc do innego miasta, bez dodatkowych kont, i nie jest to „pracochłonne” — polega na pacnięciu w ekran.

Obecnie, gdy ktoś przyjeżdża do Warszawy i chce pojechać metrem czy tramwajem, robi to co w każdym normalnym mieście — kupuje bilet. Może to zrobić mając tylko garść monet w kieszeni, a jeśli ma jakąś apkę do kupowania biletów w swoim mieście, to pewnie może to zrobić też w niej.

Jak to ma wyglądać w tym nowym systemie? Osobie stojącej na przystanku trzeba będzie powiedzieć: „och, nie może pani jechać tramwajem, co pani sobie wyobraża, przecież najpierw musi pani przejść procedurę zakładania centralnego konta w specjalnym systemie do śledzenia pasażerów”?

moto.pl/MotoPL/7,88389,3035490

@panoptykon

@rcz @panoptykon

ZTM Warszawa jest chore. Ich pomysły wyglądają jakby ludzie którzy tam pracują nigdy poza miasto nie wyjeżdżali.

"wzorem Londynu" kłóci się z "każdy pasażer będzie musiał założyć centralne konto" bo tam po prostu odbija się kartę płatniczą a system pobiera opłatę raz dziennie.

Nieco świata zjechałem, z komunikacji publicznej korzystałem w wielu miastach. Nigdy nie musiałem zakładać konta w jakimś lokalnym systemie. Wiele miast miało doładowywane karty miejskie ale anonimowe.

@hrw @rcz @rcz dzięki za te głosy, przez chwilę myśleliśmy, że mamy paranoję albo co najmniej skrzywienie zawodowe. A przychodzą nam do głowy tylko kolejne powody, dla których ten pomysł, zwłaszcza indywidualne konta, jest naprawdę zły. Np. to, że dzieci od 7 rż też będą tym objęte (tak, weźmiemy na sztandary ochronę dzieci, jak będzie trzeba!).

@panoptykon @rcz Poza tym jakie konto skoro John Doe przyjeżdża na dwudniową konferencję i 2-4 razy przejechać się ma komunikacją miejską.

@rcz Jak z tym dokładnie będzie, chyba nikt dokładnie nie wie. Tutaj transport-publiczny.pl/wiadomo w jednym artykule mowa o koncie pasażera i wejściu: telefonem, kartą płatniczą, zegarkiem, ale też można znaleźć taki cytat: „Bilety drukowane będą na zwykłej kartce – bez kartonika, bez paska magnetycznego. To jest bardziej efektywne kosztowo i spełnia postulaty ekologiczne”, a słowa te pochodzą od p. dyrektor pionu handlowego, czyli osoby z wewnątrz ZTM.
Swoją drogą, stawiam dolary przeciw orzechom, że w tej wersji program na telefony i zegarki będzie zamknięty i dostępny tylko na Androida i iOS, chyba że w międzyczasie wejdzie jakieś prawo nakazujące udostępnianie kodu stworzonego za publiczne pieniądze.

www.transport-publiczny.plTaniej i wygodniej. Tak ma wyglądać nowy system biletowy w WarszawiePo latach oczekiwań Warszawa rozpoczyna drogę do nowego systemu biletowego. Koszty zastąpienia dwudziestoletniej karty miejskiej idą w dziesiątki milionów złotych, ale ma to przynieść i oszczędności, i większy komfort pasażerów, którzy będą mogli przestać m.in. martwić się wyborem biletu czy denerwować QR-kodami.

@rcz @panoptykon te kody QR to rzeczywiście rak. Ja straciłem hajs na bilet w apce bo przy skanowaniu kodu w pojeździe wyskoczył mi jakiś błąd, i kolejną próbę skasowania mogłem wg apki podjąć dopiero za bodajże 3 minuty.

Ostatecznie kupiłem bilet w automacie, b kanar pewnie nie byłby wyrozumiały dla takiego tłumaczenia.

Od tego czasu nie korzystam z apki w Wawie, tym bardziej absurd jak nie będzie opcji kupna biletu poza tym nowym systemem

@rcz @panoptykon podoba mi się sposób kupowania biletów stosowany w Białymstoku - w każdym autobusie jest biletomat, wyklikujemy na ekranie potrzebny bilet, płacimy kartą zbliżeniową albo kartą miejską z doładowaną e-portmonetką (bilet zostaje przypisany do danej karty), można też użyć BLIK-a (bilet jest drukowany, kasować go nie trzeba) - o niebo lepiej niż zakładanie jakiegoś centralnego konta

@rcz @panoptykon po prostu wystarczy płacić gotówką.

Wg mnie obowiązkiem miasta jest zapewnienie wystarczającej ilości punktów zakupu przede wszystkim za gotówkę, w drugiej kolejności kartą.

W Szczecinie np automaty w pojazdach są albo na gotówkę albo na kartę. Nigdy nie wiesz, który przyjedzie, co często wyklucza możliwość zakupu i jest prawdziwie problematyczne.

Nie rozumiem do końca czemu miasta w ogóle poszły na wprowadzanie aplikacji w momencie, gdy istnieją automaty do zakupu biletów– z możliwością płacenia dowolnym środkiem płatności.

Aplikacje nie są wg mnie ani tańsze, ani bardziej ekologiczne, ani mniej problematyczne, a podsuwają takie dziwne pomysły jak ten powyżej, stają się źródłem kradzieży danych, nadużyć i oszustw tak ze strony użytkowników, jak właścicieli i miasta.

@melano
@rcz @panoptykon Po pierwsze, zgadzam sę, że powinna być dostępna opcja zakupu możliwie anonimowych biletów, w szczególności za gotówkę.
Tym niemniej zostanę adwokatem diabła i nie zgodzę się z tym, że:
1. Programy na komórkę nie są tańsze - źródło własne, ale wiem, że automaty pojazdowe są najdroższym kanałem dystrybucji biletów.
2. Nie są bardziej ekologiczne? Trudno mi uwierzyć by infrastruktura do obsługi sprzedaży po stronie terminali w telefonach była mniej eko niż tysiące biletomatów, które trzeba wyprodukować, osobno serwisować, uzupełniać w nich papier, a na koniec i tak muszą być podpięte do centralnego systemu płatności i ew. sprzedaży biletów.
Ostatnia jest kwestia polityczna, ale np. Warszawa chyba celowo zniechęca do korzystania z automatów, przerzucając na pasażera odpowiedzialność gdy się zepsuje i nie uda mu się kupić biletu.
Zakładam, że porównanie dotyczyło automatów pojazdowych, bo w innym przypadku jasna jest przewaga programu, z którym nie trzeba wsiadać na przystanku akurat posiadającym biletomat.

@etua_pl @melano @rcz Przerzuca, ale mamy taką sprawę:
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie oddalił powództwo warszawskiego ZTM. Uznał, że brak biletu spowodowany awarią biletomatu nie może obciążać pasażera. Sąd stanął na stanowisku, że konsument nie ma obowiązku posiadania aplikacji, która umożliwiałaby kupno biletu, nie jest bowiem obligatoryjne posiadanie smartfona. Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne.
warszawa.wyborcza.pl/warszawa/

warszawa.wyborcza.plWyborcza.pl

@etua_pl @rcz @panoptykon aplikacja pociąga za sobą serwery, infrastrukturę do jej dystrybucji no i zwiększa sprzedaż niegotówkową, która ogólnie ma znaczny ślad węglowy.

Oczywiście nie jestem w stanie wyliczyć tego dla tego a tego miasta, ale jednak sektor finansowy jest jednym z największym śladem węglowym nie tylko dlatego, że banki inwestują w węgiel i trzeba o tym pamiętać. Aplikacja która wygląda niewinnie, niematerialnie, pociąga jednak spore zapotrzebowanie na setki rzeczy poczynając od energii na metalach rzadkich kończąc.

@melano
@rcz Jak rozumiem stale włączony biletomat, który najpewniej i tak jest podłączony do systemu płatności bezgotówkowych, a może i dodatkowego systemu przewoźnika i został wyprodukowany z metali ziem rzadkich, w przeciwieństwie do telefonu, do jednego celu - sprzedaży biletów, już tego wpływu nie ma?

@melano
podchodzę do tych tez z dużym dystansem.

Twierdzenie, że sektor finansowy ma być jednym z tych z największych śladem węglowym, opiera się właśnie wyłącznie na liczeniu tego śladu na podstawie portfolio inwestycyjnego, nie działalności samego sektora. Według tych wyliczeń, jeśli fundusz inwestycyjny lokuje kapitał w elektrowni węglowej, to dym z komina tej elektrowni liczy się do śladu sektora finansowego, a nie energetycznego.

Takie wyliczenia służą naciskowi politycznemu na instytucje finansowe żeby nie inwestowały w brudny przemysł, ale nie mają kompletnie żadnego związku z kosztem wykonania transakcji bezgotówkowej czy faktycznej działalności sektora finansowego w ogóle.

@etua_pl, kiedy wreszcie do decydentów dotrze, że najtańsza i najbardziej ekologiczna opcja to darmowa komunikacja miejska?

@melano @rcz @panoptykon

@mgorny @melano @rcz Właśnie nie do końca. Według badań użytkownicy wolą mieć więcej kursów niż darmowy transport. Są przykłady np. z Tallina, które zaprzeczają tezie, że darmowość jest takim wspaniałym lepem na kierowców.

@etua_pl @mgorny @rcz to prawda, że darmowa komunikacja nie jest idealnym rozwiązaniem. Powodzenie zbiorowego transportu zależy od wielu kwestii– jakości, niezawodności linii miejskich i regionalnych, organizacji, rozmieszczenia przystanków itp itp.

Wbrew pozorom cena nie jest najważniejsza (oczywiście w rozsądnych granicach). Dobrym programem jest wg mnie za to darmowa komunikacja dla konkretnych grup– studentów, młodzieży, osób niepełnosprawnych, osób dużo starszych albo bezrobotnych, nowych mieszkańców (?), opcji jest wiele, ale to raczej drugorzędne programy na granicy marketingu, a nie powszechna darmowość.

Nie uważam oczywiście, że jest to zły pomysł tak ogólnie, ale przy obecnym wyglądzie i sposobie finansowania samorządów, nawet w najbardziej rozwiniętych i prosocjalnych państwach, wiąże się to z jakąś formą niedofinansowania.

@melano @rcz @panoptykon Czemu apka:

Idę rano na przystanek, po drodze wyklikuję w apce dobowy bilet bo wiem że będę miał kilka przejazdów dzisiaj. Podjeżdża zapchany autobus "B", udaje mi się wcisnąć, jestem pół metra od drzwi. Sukces, jadę.

Kupienie biletu w automacie w takich warunkach? Zapomnij.

Poza tym gotówka? Automaty używane w Szczecinie potrafią odrzucić monety i jak się ma akurat tyle ile trzeba to jest problem. Szczególnie jak nikogo w autobusie nie ma by monetę wymienić.

@hrw @melano @rcz W takich warunkach też nie ma mowy o odbiciu karty w kasowniku. Ani o kontroli, jeśli o to chodzi 🙂

@rcz @panoptykon Koszmar. Ten system dodatkowo wyklucza osoby bez smartfonów, i osoby dla których korzystanie ze smartfona jest utrudnione.

@rcz @panoptykon

Co? Czy ja dobrze zrozumiałem, że po przejściu na nowy system żeby pojechać autobusem, będę musiał mieć przy sobie smartfon z jakąś apką i bez tego ani rusz?

@rcz @panoptykon

A, przepraszam, na samym dole jest o tym, że bilety mają zostać w razie awarii. No, to mam nadzieję tylko że będą dostępne.

@rogatywieszcz @rcz Kartonikowe jednorazówki to będzie rozwiązanie dla osób podróżujących komunikacja miejską sporadycznie. A ci, którzy jeżdżą dużo, dowiedzą się ile kosztuje prywatność, tym razem w komunikacji miejskiej

@panoptykon @rcz

Faktycznie. Ale jednocześnie przecież nie każdy ma smartfona. Nie zostawią żadnej furtki i po prostu odetną ludzi od komunikacji?

@rogatywieszcz @panoptykon @rcz a to faktycznie nie będzie żadnego innego nośnika do biletów okresowych?

@madargon @panoptykon @rcz

Rzeczy z czipem NFC. Ja się nie znam, w czym taki czip występuje?

@rogatywieszcz @madargon @panoptykon @rcz

To jest tak samo precyzyjne jak powiedzieć, że nośnikiem wcześniej był "kawałek papieru". NFC to tylko nazwa na protokół komunikacji, który pozwala karcie na udostępnienie danych które można przeczytać/zmienić ale też jakichś interfejsów z którymi można porozmawiać.

Istnieją mniej lub bardziej otwarte standardy na (a) aplikacje które można na niektórych takich kartach "zainstalować" (b) interfejsy, które karta (lub aplikacja na niej) może udostępniać.