Próbowałem ostatnio namówić kilka osób na poznanie #Fediverse.. Standardowa odpowiedź:"eeee, jakiś nowy Twitter, konto założyć trzeba, pewnie jakieś skomplikowane zmiany..."

Czy tuczenie ludzi od dziecka na Windowsie, Faceshicie i Microsoft Office czyni z nich autentycznych debili internetowych, czy jest to automatycznie powtarzana wymówka, aby nie zmieniać własnych przyzwyczajeń w tej sferze? :blobpats: 🤔

@lukaso666 nie wiem, czy adekwatne jest nazywane ludzi debilami, bo nie chce im się konta założyć. To nie wina ludzi, że nie są otwarci na nowe. To wina systemu nauczania, który wtłoczył im te przyzwyczajenia i big techu, który to spotęgował...

@arek zawsze można z uśmiechem udawać, że nie żyjemy pośród sporego natłoku debili, tylko po co?
tutaj nie chodzi zupełnie o obrażanie innych, czy o lepsze własne samopoczucie, ale o fakt.
obok przyczyn, które wymieniłeś, dodałbym jednak czynnik ludzki..

@lukaso666 (1/2) ok, ale czy ten czynnik ludzki nie wynika właśnie z tego jak takie osoby zostały wyedukowane? Ostatnio miałem prezentację o YunoHost, na networkingu rozmawiałem z wieloma osobami, które były zachwycone tym, że istnieje technologia, która upraszcza potrzeby self-hostingu i nigdy nie słyszały o niej.

@lukaso666 (2/2) Podobnie jest z Fediwersum, uważam, że za mało się o tym mówi w przestrzeni, żeby zachęcić ludzi do zmian. Przede wszystkim, aby osoba zielona w temacie chciała zajrzeć do fedi, musi wiedzieć jaka jest wartość dodana, co zyskuje, a co traci itd. Jeżeli tego się nie dowiadują to zgodzę się, że będą narzekać, że trzeba założyć konto, itp, itd.

@arek masz rację - adekwatnie i precyzyjnie to ująłeś!

@lukaso666@chaos.social @arek@mastodon.internet-czas-dzialac.pl Na pewno w przypadku moich roczników i młodszych największym problemem jest to, że są to platformy, które są po prostu mało popularne, czytaj ich znajomi z nich nie korzystają (ja sam się nie liczę xD).

Ja na pewno z "ewangelizacją" czekam na odpowiedni moment. Przykładowo: "O nieee! Zbanowali mnie na Instagramie i mają w dupie moje wpisy!" "Oh no! Anyway... jest tutaj taki fajny Pixelfed...".

Ale póki co moje doświadczenie było takie, że w sumie spotykałem się nawet nie z niechęcia co z... nawet wrogością, że mogę używać tego, czego nie używają inni, więc też trochę wolę uważać z mówieniem o alternatywach.

Sign in to participate in the conversation
101010.pl

The social network of the future: No ads, no corporate surveillance, ethical design, and decentralization! Own your data with Mastodon!