@tomek Całość: "Lud, który walczy o swoją niepodległość albo o rozszerzenie swoich swobód powinien nie ufać wysokim dostojnikom Kościoła, którzy wszyscy jednakowo są przywiązani do kultu absolutyzmu bez względu na to, czy ten absolutyzm jest mahometańskim, czy heretycki, czy nawet ateistyczny.“

@jaczad w Islandii jest dokładnie jedno okienko. Wypełnia się formularz online, ewentualnie (nie zawsze trzeba) załącza dokument potwierdzający nowy adres (umowę najmu, np), i... tyle. Parę dni później dane zmienione w centralnym repozytorium, i widoczne dla wszystkich podmiotów upoważnionych.

RT @LeszekMiller

Znalezione w sieci: Ludzie, którzy wierzą, że szczepionka zmienia ich DNA powinni potraktować to jako szansę.

🐦🔗: twitter.com/LeszekMiller/statu

Yunohost, docker i perspektywa geeków.

W moich rozmowach z ludźmi IT zawsze deklaruję, że całe środowisko 'prospołeczne' powinno propsować #YunoHost jako standard dla instalacji zakładanych na lokalnym sprzęcie przez lokalne inicjatywy oddolne (co jest ważną częścią krajobrazu fediversum).
I często spotykam się z odpowiedzią, że przecież (np.) #Docker jest lepszy, bezpieczniejszy i w ogóle wystarczy się nauczyć. I aż do dzisiejszego ranka nie miałem pomysłu, jak pokazać, że wprawdzie ta perspektywa jest słuszna, ale nie jest konstruktywna.
I dopiero dzisiaj, jak pożywiłem swój mózg potrawką z pieczarek, pomidorów, kaszy i soczewicy (z dodatkiem Garam Masala -- przykułem Waszą uwagę? To dobrze.), przyszła mi do głowy taka analogia:
A co, jeśli w warunkach zatrudnienia informatyka w jakimś korpo napisane byłoby friendica.wprzemianie.pl/displ

Jak się człowiek przeprowadza, to zmienia adres. A jak zmienia, to musi go zgłosić w kilku miejscach. W moim przypadku: ZUS, US, bank, biuro maklerskie, operator telefonii, zakład energetyczny, usługobiorcy, pracodawca. Pewnie coś jeszcze, co przeoczyłem. Potem i tak korespondencja przychodzi na stare adresy. Jest pomysł na usługę online :) Jedno okienko do zmiany adresu.

Facebook od dawna mnie molestuje, bym stworzył reklamę, promował stronę, promował posty. Stwierdziłem, że skoro zaczęła się przedsprzedaż, a do fizycznego opuszczenia książek przez drukarnię zostało mniej niż dwa tygodnie, to może wykażę się aktywnością jako autor i może stworzę najtańszą reklamę na facebooku. FB pobrał złotóweczkę za weryfikację karty, pozwolił reklamę stworzyć, wysłał mi email z gratulacjami i kazał czekać.

Czekać.

Czekać.

Dzisiaj, wkurzony, że tak długo to trwa, wszedłem na stronę pomocy i tam wyskoczył mi popup, że moje konto reklamowe zostało zablokowane. WTF? Za co? Wchodzę w kartę "Zweryfikuj konto", wybieram opcję "podajcie mi, k*, powód" - dostaję odpowiedź, że żadnego konta nie mam.

Wkurzony wertuję dokumentację, pomoc, nic. Wchodzę na Facebook dla biznesu, tam zgłasza się radosny bot. Czym mogę pomóc, Radomirze? Klikam opcję, odpowiada: sprawdź skrzynkę pocztową. Sprawdziłem już, nic nie przyszło.

- Czy pomogłem rozwiązać sprawę? - pyta bot radośnie.

- Nie.

- To w czym mogę pomóc, Radomirze?

- Account disabled.

- Sprawdź skrzynkę pocztową. Czy pomogłem rozwiązać sprawę, Radomirze?

- NIE

- To w czym mogę pomóc, Ra...

- REPORT AN ISSUE

- Wybierz obszar

- Reklamy

- Sprawdź skrzynkę pocztową. Czy pomogłem rozwiązać sprawę?

- NIE. K*A, NIE, TY @#*@ @#@!!$#%

No dobrze, uspokoiłem się, zapytałem wydawcy. Wydawca zasugerował, bym sprawdził jakąś opcję, której istnienia nawet nie byłem świadomy.

I tam dalej nie wiem, o co chodzi, po za tym, że jeżeli w ciągu 30 dni nie zweryfikuję konta, to mi zablokują na trwałe możliwość reklamowania. Oczywiście nie podają, czy to z tego powodu zablokowano konto reklamowe. Wykryto "nietypową działalność" i tyle. Na czym polega? Nie wiadomo.

A na czym polega weryfikacja? Podaj numer telefonu, zrób skan dowodu, prześlij odcisk linii papilarnych i zdjęcie na golasa z rybą na głowie.

Podsumowując, niech się już to fediverse rozwinie i zdominuje świat, bo mnie FB doprowadza do białej gorączki.

Pewnie słyszeliście, że deklaracje roczne Ministerstwa Finansów pozwalają na przekazywanie 1% tylko do wybranych organizacji współpracujących z PiS. To oczywiście fake, ale ludzie powielają to bez jakiegokolwiek sprawdzenia. Wypełniałem już 3 deklaracje roczne i w każdej wybrałem inną organizację pożytku publicznego. Żadna nie ma powiązań z PiS, jedna nawet pewnie mogłaby być uznana za wrogą, chociaż to nie jest prawda. Zastanawiam się też, czy to ludzka niefrasobliwość, czy też celowe działanie.

Poczytałem i uznaję na razie, że samodzielne postawienie instancji przekracza moje kwalifikacje. Może zatem hosting gotowego... Doradźcie, co wybrać z tego zestawu: masto.host/pricing/
Są tam podane parametry, których nie do końca rozumiem. Na co przekładają się w praktyce? Ile udźwignie wersja księżycowa i czy w ogóle warto od niej zaczynać?

📢Nextcloud 21 is here!

🚀10x faster with high performance back-end for Files

📝Collaborative features: Whiteboard, author colors in Text, and Document Templates

🗨Nextcloud Talk: message status indicators, raise hand, conversation description & more!

nextcloud.com/blog/nextcloud-h

A ponieważ tu dużo programistów, to powiedzcie mi dobrzy ludzie, czy trudno jest coś takiego zrobić? Chodzi o to, że na stronie internetowej zastosowany jest atrybut aria-hide=:true" i trzeba byłoby mu przestawić na "false". Wyjaśniam przy okazji, że ARIA to taki zestaw atrybutów mających podwyższać dostępność cyfrową. Niestety - czasem ktoś używa ich źle i wtedy są katastrofą dla dostępności. Tu o tym piszę: informaton.blog/2021/02/17/ari

Ludzie wciąż piszą do mnie na Facebook Messenger, chociaż napisałem, że staram się unikać. Mastodon nie zastąpi mi grup na FB. Ucieczka wcale nie jest prosta.

@syngrzegorza Takie ma ogólnie poczucie humoru. Zresztą zgrzewka coli to cenny towar.

The Fediverse has a lot of blind or partially sighted members who use screen readers to listen to posts. Large groups of emoji make life difficult because the reader reads aloud each emoji's text description back to back.

✅ You can make your posts more accessible to blind users' screen readers by only using individual emoji, and avoiding large groups of emoji.

For example 😃 is fine but 😀 😆 :bloblaugh: 😁 👍 😃 😜 🤗 :blobcatcoffee: causes problems.

#FediTip #MastoTip #Accessibility #A11y #Emoji

Przeczytałem ostatnio ciekawy tekst na temat audytorów dostępności i ich sposobu podchodzenia do audytów. Sam tekst wrzucę na końcu, a teraz napiszę od siebie, że zgadzam się z autorem w całej rozciągłości. Audytorzy dostępności cyfrowej tracą z horyzontu cel, jakim jest dostępność strony, aplikacji lub urządzenia, a zamieniają się w żywe walidatory, wyławiające błędy. Stawiają przy tym tezę, że niezgodność z oznacza od razu brak dostępności.
Tymczasem prawda wygląda zgoła inaczej. Strona lub aplikacja zawsze wymaga poprawek. Tylko jedne są krytyczne, inne ważne, a jeszcze inne - kosmetyczne. Bardzo restrykcyjne podejście do oznacza, że można bez sprawdzania stwierdzić, że strona internetowa jest niedostępna. Tylko że to mija się z prawdą.
W badaniu dostępności jest właśnie tak: są błędy krytyczne, ważne i kosmetyczne. I to jest kolejność, w jakiej powinny być usuwane. Ważne jest podejście do właściciela strony. Pokazanie mu raportu z audytu z listą błędów na niewiele się zda. Audytorzy powinni wskazać, co jest do poprawienia i na ile są to rzeczy istotne. Bez takiego uporządkowania rekomendacje nie mają wielkiego sensu. Co z tego, że redaktor usiądzie i będzie mozolnie uzupełniał teksty alternatywne, jeżeli na stronie głównej wyświetlony jest banner, którego nie można zamknąć za pomocą klawiatury? Ten zły obyczaj jest utrwalany przez narzędzia do automatycznego znajdowania błędów dostępności. To są bardzo dobre narzędzia, z których trzeba umiejętnie korzystać. Brak znalezionych błędów nie oznacza, że strona jest dostępna, a całkiem spora ich liczba nie oznacza, że jest niedostępna. Błędy należy oczywiście usuwać, ale tylko część z nich da się wykryć automatycznie, a odnalezione niekoniecznie muszą istotnie wpływać na dostępność. Nic nie zastąpi człowieka w tym procesie, chociaż powinien oczywiście korzystać z narzędzi.
Audytorzy powinni wykazywać się empatią w stosunku do swoich klientów. Krótko mówiąc - trzeba schować swoje ego do kieszeni. ericwbailey.design/writing/acc

19.2.1846 – Rozpoczęła się masowa rzeź ziemian, tzw. rzeź galicyjska.

Fediwersum dla sektora społecznego

Jutro mam pierwszą prezentację promującą fediwersum i kooperatywy platformowe jako rozwiązanie dla sektora społecznego w Polsce. Podrzucajcie cytaty, memy i inne wartościowe materiały. friendica.wprzemianie.pl/displ

Dzisiaj zaczyna się przedsprzedaż mojej debiutanckiej powieści w wydawnictwie IX. Przy okazji, kilka słów o samym wydawnictwie: jest młode, ale rozwija się bardzo prężnie. Jedna z ich powieści - "Zimne światło gwiazd" Bartosza Biedrzyckiego - znalazło się w zestawieniu dziesiątki najlepszych dzieł fantastycznych roku 2020 przygotowanych przez Marcina Zwierzchowskiego dla tygodnika "Polityka". Marcin Zwierzchowski bardzo pozytywnie także zrecenzował "Podarować niebo" Romka Pawlaka.

Jeżeli odwiedzicie ich stronę: wydawnictwoix.pl/ to przy okazji może będziecie chcieć zamówić inne książki, nawet jeżeli mojej nie będziecie chcieli. Dzisiaj zaczyna się także przedsprzedaż np. antologii słowiańskiego horroru "Żertwa" oraz fantasy pana Czyżewskiego. Można zamówić horrory Wojciecha Guni, antologię horroru kobiecych autorek
"Zabawki", a nawet Lovecrafta :D

Jeżeli chodzi zaś o moją powieść - to takie czytadło fantasy z zaskakującym dla wielu czytelników/czytelniczek zakończeniem. Czy będzie się wam podobać? Nie wiem. Pewnie nie kojarzycie mojego pseudonimu, ale może kojarzycie któreś z moich opowiadań: "Imago", "Przynoszę wam pokój", "Trzy do dwóch dla Nowogóry" (publikowane w Fantastyce) albo "Struny umarłych", "Czarbrończyni" publikowane na sieci.

facebook.com/wydawnictwoix/pos

A może są tu chętni na dotyczący dostępności cyfrowej i ? Dodam, że to w moje urodziny:) Podrzucam link: deque.com/axe-con/axe-hackatho

Show older
101010.pl

The social network of the future: No ads, no corporate surveillance, ethical design, and decentralization! Own your data with Mastodon!