W końcu trafiłem na banany!
Dawno nie jadlem, dużo poszło do zamrażarki (banany spokojnie można mrozić).
Też bardzo ładne jarmuże, mixy sałat (z datą niby do dzisiaj, ale to się nijak ma. Jarmuże mogą spokojnie z tydzień jeszcze poleżeć) i papryka.

Były w koszu mandarynki, na które się napaliłem, ale niestety takie powylatywane z siatki i nie chciało mi się szukać, i wybierać.

Btw ale jutro będę zmęczony znowu, eh xD

Nie mam fb i właśnie się dowiedziałem o peju, który jakiś czas temu zrobili konińscy aktywiśći. Najśmieszniejsze gówno jakie widziałem XDDDDD

Trochę rzeczy przyniosłem, w tym kolejny kilogram mandarynek, mam nadzieję że uda mi się wszystko zjeść.
Było w śmietniku bardzo dużo rzodkwi białej, jednak niezbyt miałem ochotę brać.

Napotkałem też niestety po raz pierwszy mięso (które oczywiście zostawiłem), mianowicie drób w całości...
Bardzo smutny widok. Rozumiem, że ludzie jedzą mięso, nie rozumiem natomiast zabijania zwierząt dla samego zabijania. Uważam, że w związku z hodowlą przemysłową zwierząt mamy coraz mniej szacunku do nich.

Bardzo miły skip był :)
Tym razem to ja byłem pierwszy, a gość do mnie doszedł i powiedział, że tak właśnie myślał, że dzisiaj będę.
Wspólnie było raźniej, poszukiwał papryk, więc mu co ładniejsze oddałem, a on mi dał te dwa ogromne, twarde ogórki.
Btw poszliśmy razem do hurtowni niedaleko, ale nic ciekawego nie było.
Nie jesteśmy jedynymi którzy tam buszują, tam chodzą też ludzie w ciągu dnia, bo to miejsce jest zasłonięte.

Mam bardzo dużo awokado, więc albo przez najbliższe dni będę szamał guacamole, albo część zamroże. Chyba że znacie jakieś inne przepisy?
Btw ciekawe ile bym za nie zapłacił w sklepie, ktoś się orientuje w cenach?

Cieszą mnie też mandarynki, pierwsze w tym sezonie!
Została wyrzucona cała siatka, bo musiała komuś spaść i jedna mandarynka się rozwaliła.

Mam dużo bakłażanów, więc jutro pewnie zrobię ratatouille, jestem wielkim fanem śmietnikowego ratatouille.

Przez najbliższe dni na pewno będzie bardzo dużo wyrzuconego jedzenia, bo najpierw ludzie się szykują na dzień wolny, a potem będą musieli uzupełnić zapasy po dniu wolnym...
Jeśli chcielibyście pójść na pierwszego skipa to dzisiaj jest dobra pora.


Udało mi się zbypassować FRP (Factory Reset Protection Lock) na Mi A2 lite i uratować w pełni sprawny telefon przed wyrzuceniem!
Siedziałem nad tym od rana, jestem z siebie dumny jak nie wiem.

Ostatecznie procedura polegała na flashnięciu najstarszego stock ROMa przez EDL (kabel EDL nie działa, trzeba przez testpointy), za pomocą MiFlash, a potem na zrobieniu tego co na filmiku
youtube.com/watch?v=2dfhTWA-kT

I to wszystko! :)


Znów spotkałem tego gościa co ostatnio i znów go przestaszyłem xD
Zajebiście sie gadało, powkurwialismy się na masę leżących sałat jak zwykle i ładne winogrona leżące luzem.
Oprócz tego oczywiście na sam fakt, że nie mogą tego jakoś sensownie położyć tylko wszystko walą do kontenera.

Powiedział mi, że przy hurtowni niedaleko jest duża konkurencja i trzeba się spieszyć, bo tam to nawet samochodami przyjeżdżają i biorą całe palety.
Będę musiał w końcu zajrzeć. Był tam chwilę wcześniej i znalazł śmietany do mizerii.

Co zabawne to szukał koniecznie ogórka do tej mizerii i się wkurwial, bo nie mógł znaleźć xD
A jak już poszedł to chwilę później znalazłem zajebistego ogórka, naprawdę piękny, twardy, zapakowany w plastik xD
Ale gość już był za daleko, więc nie dałem rady mu go dać.

Freeganizm to wbrew pozorom nie jest żadna wywrotowa akcja, dlatego zachęcam was do spróbowania!
Serio, nie ma się czego obawiać.
A jest to naprawdę duża oszczędność
I pieniędzy, i środowiska.

Właśnie mi się przypomniało, że facetka z polskiego zdała jakiś tekst na kiju i stos zadań

Pic rel


Dziś była ciekawa sytuacja xD

Otóż idę se na mój śmietnik, patrzę, a tam wchodzi gość, otwiera kontener i buszuje.
Jako, że mam już dość duże doświadczenie w skipowaniu i nabrałem pewności siebie, to podchodzę do niego i normalnie pytam, co tam dziś ciekawego jest xD
Koleś się zatrząsł, jak go zaskoczyłem.
Trochę sobie pogadaliśmy.
Mówił, że ostatnio tu znalazł piękną dynię i nie wie dlaczego oni to wyrzucają.
Ja powiedziałem, że też nie wiem, i że miałem nawet spotkanie z policją, i że nic mi nie zrobiła, a on na to, że pewnie sami byli na łowach.
Potem pożegnał się mówiąc, że pewnie do zobaczenia jeszcze xD

Generalnie kisne z tej sytuacji, tym bardziej że podejrzewałem, że tylko ja mam takie zajęcie w okolicy xD
Bardzo mi miło, serio.

Btw jakieś pomysły na szpinak oprócz pesto i makaronu?

Sprzedawczyni na bazarze, do której często chodzę i która mnie zna, zaoferowała mi szczypiory za darmo, które klienci poprzerzucali i najpiękniejsze już nie są.
Wziąłem i spytałem, czy nie mają więcej takich produktów.
Dostałem w ten sposób kilka brokułów i kalafiorów (część oddałem koledze).

Jako, że te warzywa hoduje sama pani sprzedawczyni, to nie dziwię się, że ma szacunek do swojej pracy i nie chce wyrzucać produktów.
Powiedziała mi też, że właściwie cały czas coś jest do oddania i żebym powiedział innym, jeśli chcą wziąć.

W tym przypadku pięknie widać przepaść między kupowaniem lokalnie, a supermarketami :)

Czy jak mam 100 obserwujących na Masto to jestem już influencerem?
Jak tak to polecam kolektyw Fuegro i kawę od zapatystów, jak nie to też polecam: fuegro.pl/

(W tle gierka flightrunner na chip8)

Do tej pory robiłem same niefajne rzeczy, teraz będę robić fajne

Dzięki kartko, jak ręką odjął

Facetka od infy kilka lekcji temu: "TY GÓWNIARZU NIEREFORMOWALNY MARSZ DO PEDAGOGA GNOJKU JEBANY"

Facetka od infy tera: "mmm crusom sam robiłeś to zadanie? A dlaczego komentarze po angielsku?"
Ja: "no bo rozkminiałem to zadanie dla siebie i komentarze pisze po angielsku, bo mam taką konwencję"
Facetka od infy: "oh, ah, super, ty mój uczniu"

Pic rel xDD

Lemmy jest od teraz na yunohostcie!
Just sain', bo świetny projekt z kilkoma wartościowymi instancjami jak szmer.info :3

Show older
101010.pl

The social network of the future: No ads, no corporate surveillance, ethical design, and decentralization! Own your data with Mastodon!