Najbardziej bym chciał, żeby Tymothy Snyder dał wykład o obecnych napięciach między Ukrainą a Polską.
Jestem perfidny? Nie zaprzeczam. ;-)
Nie sądzę, żeby obecna sytuacja była wyreżyserowana, by budować napięcie jak narzędzie wyborcze. Tak wysokiego mniemania o geniuszu prezesa nie mam. ;-) Myślę, że jest raczej tak, że jak już mleko się wylało (a pszenica się wlała), komuś przyszło do głowy, żeby trochę wyprężyć muskuły do selfie dla własnych wyborców. A tu nagle zdziwienie, że druga strona wyprężyła jeszcze bardziej i teraz trwają tak w tym naprężeniu.
Dymisja poprzedniego ministra rolnictwa wskazuje na to, że sytuacja po prostu wymknęła się spod kontroli (bo przeoczyli problem importu zboża) i trzeba było ratować się, nawet za cenę dymisji ministra.
@chlopmarcin Dlaczego perfidny? Też bym posłuchał może, tylko jakoś ostatnio nie ma kiedy.