101010.pl is one of the many independent Mastodon servers you can use to participate in the fediverse.
101010.pl czyli najstarszy polski serwer Mastodon. Posiadamy wpisy do 2048 znaków.

Server stats:

586
active users

Warto przemyśleć. Zwłaszcza, że niektórzy fediwersum traktują jak kościół "jedynej słusznej" religii, której są wyznawcami, a do osób korzystających z innych rozwiązań podchodzą jak to godnych potępienia innowierców.

"Bycie we własnej bańce to żadna cnota"

instagram.com/p/C9umNQGo6xO/

InstagramGosia Fraser on Instagram: "Oprócz tego, że social media uzależniają i otumaniają, przyciągają nas czymś jeszcze - dają nam iluzję przynależności do grupy. Na Instagramie, dawniej - na Facebooku, można było bardzo skutecznie zamknąć się w ciasnej, ale własnej bańce światopoglądowo-preferencyjnej. Takiej, w której będziemy czytać tylko te artykuły, które zgadzają się z naszym wyobrażeniem o tym, jak działa świat, obserwować znane i mniej znane osoby myślące podobnie i dające nam każdego dnia poczucie społecznej walidacji naszych przekonań. Własna bańka to bezpieczeństwo poznawcze, to możliwość zbudowania w sobie siły wynikającej z czasami bardzo złudnego, iluzorycznego poczucia przynależności do jakiejś większości (często wyimaginowanej). Osobami spoza naszej bańki, ich treściami, światopoglądem, brzydzimy się, podświadomie uznajemy go za wstrętny i niższy, choć publicznie zawsze przecież mówimy, że jedynie się nie zgadzamy. Niezgoda jednak urasta do rangi jednego z fundamentów tożsamości. Bycie w bańce, domknięcie się w niej, dobrowolne, świadome, w niektórych grupach urasta do rangi cnoty. Oto obcujemy wyłącznie z POPRAWNĄ etyką, moralnością. Mówimy POPRAWNYM, tj. AKCEPTOWANYM w ramach bańki słownictwem. Wyznajemy tę samą wiarę - dla każdej grupy, credo będzie tu brzmiało inaczej, jednak podlega tym samym regułom, co dogmaty w Kościele katolickim. Bańki są bowiem jak kościoły - mają swoich kapłanów, zelotów, neofitów i heretyków. Heretycy to ci, którzy podważają dogmaty, mając odwagę wychodzić poza granice zawężonego świata i eksplorować na własną rękę wszystkie szerokości innych uniwersów. Gorzej zaś, gdy przynoszą wiedzę o tym, co jest na zewnątrz, do innych. Wówczas - jak to już w historii obserwowaliśmy - szybko następuje (samo)sąd i proces, często pokazowy, z publicznym linczem, ulubiona metoda bańki na radzenie sobie z takim oto zagrożeniem. Bycie w bańce to nie cnota. To przejaw ograniczenia, wąskich horyzontów, strachu przed konfrontacją z tym, co inne. Jak w takich warunkach mówić o jakiejkolwiek wspólnotowości, o obiektywizmie, o dążeniu do prawdy - skoro każda bańka ma swoją prawdę? Gosia Fraser • media • internet"632 likes, 29 comments - gosiafraser on July 22, 2024: "Oprócz tego, że social media uzależniają i otumaniają, przyciągają nas czymś jeszcze - dają nam iluzję przynależności do grupy. Na Instagramie, dawniej - na Facebooku, można było bardzo skutecznie zamknąć się w ciasnej, ale własnej bańce światopoglądowo-preferencyjnej. Takiej, w której będziemy czytać tylko te artykuły, które zgadzają się z naszym wyobrażeniem o tym, jak działa świat, obserwować znane i mniej znane osoby myślące podobnie i dające nam każdego dnia poczucie społecznej walidacji naszych przekonań. Własna bańka to bezpieczeństwo poznawcze, to możliwość zbudowania w sobie siły wynikającej z czasami bardzo złudnego, iluzorycznego poczucia przynależności do jakiejś większości (często wyimaginowanej). Osobami spoza naszej bańki, ich treściami, światopoglądem, brzydzimy się, podświadomie uznajemy go za wstrętny i niższy, choć publicznie zawsze przecież mówimy, że jedynie się nie zgadzamy. Niezgoda jednak urasta do rangi jednego z fundamentów tożsamości. Bycie w bańce, domknięcie się w niej, dobrowolne, świadome, w niektórych grupach urasta do rangi cnoty. Oto obcujemy wyłącznie z POPRAWNĄ etyką, moralnością. Mówimy POPRAWNYM, tj. AKCEPTOWANYM w ramach bańki słownictwem. Wyznajemy tę samą wiarę - dla każdej grupy, credo będzie tu brzmiało inaczej, jednak podlega tym samym regułom, co dogmaty w Kościele katolickim. Bańki są bowiem jak kościoły - mają swoich kapłanów, zelotów, neofitów i heretyków. Heretycy to ci, którzy podważają dogmaty, mając odwagę wychodzić poza granice zawężonego świata i eksplorować na własną rękę wszystkie szerokości innych uniwersów. Gorzej zaś, gdy przynoszą wiedzę o tym, co jest na zewnątrz, do innych. Wówczas - jak to już w historii obserwowaliśmy - szybko następuje (samo)sąd i proces, często pokazowy, z publicznym linczem, ulubiona metoda bańki na radzenie sobie z takim oto zagrożeniem. Bycie w bańce to nie cnota. To przejaw ograniczenia, wąskich horyzontów, strachu przed konfrontacją z tym, co inne. Jak w takich warunkach mówić o jakiejkolwiek wspólnotowości, o obiektywizmie, o dążeniu do prawdy - skoro każda bańka ma swoją prawdę? Gosia Fraser • media • internet".

@didleth
Mówiąc o bańkach, to całe fedi plasuje się raczej w jednej bańce światopoglądowej i to jest jeden z powodów braku większego sukcesu. Trudno mieć pretensje do ludzi, że mają swoje poglądy i jak następna osoba o poglądach x stawia swój własny serwer, to większość towarzystwa będzie myśleć podobnie. Z drugiej strony właściciel mediów komercyjnych ma interes w tym, żeby ograniczyć ingerencję do minimum, co sprzyja proliferacji. Wniosek jest taki: prywatny model sieci fediwersum nie sprzyja rozrastaniu się. Sytuacja być może zmieniłaby się, gdyby tą technologią zainteresowały się środowiska centrystyczne, najlepiej radykalnie centrystyczne, dla których różnorodność (a nie słuszność) jest wartością podstawową.

Kierunkowy74

@ju @didleth raczej nie znam takich środowisk radykalnie centrowych - tym bardziej w warunkach obecnej polaryzacji

@ju @74 @didleth Mamy jakichś przedstawicieli tego nurtu w kraju?

@ponda @74 @didleth
Mentalni przedstawiciele pewnie by się znaleźli, ale deklaratywnie takich poglądów można by szukać najwyżej na poziomie prodemokratycznych NGO‑sów, raczej niż partii politycznych. Niestety niektóre z tych największych NGO‑sów, jak np. KOD, same mają problem z podstawowymi zasadami demokracji.